poniedziałek, 18 lutego 2013

Mam "City"!


HA! Właśnie za 29,99 PLN ustrzeliłem książkę która do tej pory pojawiała się na allegro w nieosiągalnej dla mnie cenie 70 złotych. Czekałem na nią niemal okrągły rok, regularnie monitorując aukcje i antykwariaty, i opłaciło się. Mam "City" Alessandro Baricco - książkę, która wywarła na mnie rok temu wielkie wrażenie i ostatecznie została moją książką roku 2012.

No po prostu musiałem się tym podzielić :-)


3 komentarze:

  1. Gratuluję zdobyczy :) Ja miałem podobne szczęście w ubiegłym roku, kiedy po długich poszukiwaniach "Elizabeth Costello" Coetzeego, znalazłem ją przypadkiem w pewnej małej księgarni i kupiłem za cenę okładkową, podczas gdy na Allegro pojawiała się już rzadko i za wielokrotność tej kwoty.

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję i zazdroszczę :) Mój egzemplarz był biblioteczny i też bym chciała mieć własny, w końcu to jedna z najulubieńszych, a do takich książek chciałoby się wracać. Pozostaje mi mieć oczy szeroko otwarte lub liczyć na wznowienie.

    A swoją drogą, ostatnio dopiero uświadomiłam sobie, że na dobre książki jednak warto wykosztować się od razu, bo kiedy już nakład się wyczerpie, to kaplica... Pozostają biblioteki, a i stamtąd takie rzadkie okazy często tajemniczym sposobem znikają - w krakowskiej bibliotece wojewódzkiej, gdzie dostęp do książek jest otwarty, już dwa razy zdarzyło mi się, że dostępnej w katalogu książki nie było na półce i okazywało się, że ktoś najwyraźniej "pożyczył", ale na wieczne oddanie... Bardzo to przykre :( Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń