środa, 26 czerwca 2013

Kryzys

na blogu trwa. Ale żyję i działam - tylko tyle i aż tyle. Mając w końcu chwilę dla siebie, wolę poczytać niż siedzieć przy komputerze - stąd przestój.

Aby do lipca sierpnia września. 

9 komentarzy:

  1. Poczekamy. Blog nie zając, przynajmniej ja do takiego wniosku doszedłem :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I wielkieś nam (a na pewno mnie) pustki tym uczynił w blogosferze. Michał zresztą też :)
      PS. Czy weryfikacja obrazkowa jest konieczna?

      Usuń
    2. @ZWL: Oj, konieczna, spam mi zalewał komentarze i zaśmiecał maila. A jak włączyłem to przestał, więc na razie weryfikacja zostanie.

      @Bazyl: no właśnie, nie zając. Mam teraz zgęstkę w pracy, w domu czasochłonną dwulatkę, wieczorami siedzę nad zleceniem i na koniec padam po prostu. Do tego od miesiąca się porządnie nie wyspałem. No nic, do początków lipca może się trochę przewali...

      Usuń
    3. Skłamałbym pisząc, że moje niepisanie spowodowane jest tylko zarobieniem i brakiem czasu. Lenistwo, ot co! :D

      Usuń
    4. Ja się już oblizuję na myśl o obiecanej nalewce, Bazylu, ot co! :D

      Usuń
    5. Przysiądę fałdów (fałd?) i obejdziesz się smakiem. No, chyba że zrealizujesz plany wakacyjne :)

      Usuń
  2. No to czytaj ile wlezie! Wierni czytelnicy poczekają. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Parafrazując Kurasia: jakby nie kręcił...., mamy lipiec ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mamy, mamy... a ja mam 39,5 stopni których niczym nie mogę zbić, a córa - wracające co 4 godziny 38,9. Aby do sierpnia...

      Usuń