Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Kneale Matthew

Chodźcie, leząfą (Matthew Kneale, "Rzymianami bendąc")

Matthew Kneale to pisarz przewrotny. Jego utwory prozatorskie z zasady stanowią połączenie formy obficie korzystającej z inteligentnego komizmu i ironii z poważną, zmuszającą do zastanowienia treścią. A ta z reguły prezenuje niewygodne prawdy oraz wnioski wybijające z dobrego samopoczucia. Sposób ich podania w początkowo lekkim, zdystansowanym tonie, tylko powiększa wrażenie wywołane ostatecznym ciężarem przekazu. W ten sposób zbudowany jest narracyjny majstersztyk Anglicy na pokładzie i spora część opowiadań z tomu Drobne występki... . Nieco podobnie jest z Rzymianami bendąc . To bardzo zabawna powieść.

Grzech nasz powszedni (Matthew Kneale, "Drobne występki w czasach obfitości")

Angielski pisarz Matthew Kneale (ur. 1960) po czterech powieściach, w tym bezpośrednio po kapitalnych Anglikach na pokładzie (moja Książka Roku 2015 ) przedstawił zbiór dwunastu opowiadań. Ich tematem jest zło banalne, zło - przynajmniej na początku - niepozorne, rodzące się nie w spektakularnych aktach (z wyjątkiem opowiadania Biel o arabskim terroryście), ale wśród drobiazgów codziennego życia. Zło, które powstaje wśród powszednich małych frustracji, niespełnień, tęsknot i pokus, na które wystawia nas zwykła egzystencja. Widać to już na okładce, na której widnieje tuzin przedmiotów, z których nie wszystkie to z definicji narzędzia mordu, ale wszystkimi można zabić lub zranić). Takie banalne zło budzi się w przypadku podrzędnego prawnika, który niespodziewanie znajduje klucz do bogactwa, ale by go użyć musi przejść na „ciemną stronę mocy” ( Proszek ). Podobnie jest z pokorną i cichą kurą domową, przykładną żoną i matką, która uświadomiwszy sobie własną śmiertelność wdaje się w ...

Skontrum 2015

Tradycyjnie - pora na skontrum podsumowujące miniony rok. W 2015 r. przeczytałem 29 książek , czyli aż o 10 więcej niż w roku 2014. Liczyłem dwa razy - naprawdę tyle wychodzi :)

Ciemna strona Imperium (Matthew Kneale, "Anglicy na pokładzie")

Anglia, lata 50. XIX wieku. Pechowy kapitan Illiam Quillian Kewley zostaje uwikłany, trochę chcąc - nie chcąc, w przewiezienie trójki ekscentrycznych pasażerów na drugi koniec globu, na Tasmanię. Po drodze próbuje upłynnić kontrabandę (tytoń i alkohol), ukrytą na okręcie. Wspomniani pasażerowie to nawiedzony pastor, na wpół obłąkany lekarz o rasistowskich poglądach, oraz młody biolog-utracjusz. Taki jest punkt wyjścia powieści, która stała się w Polsce wydarzeniem sezonu na polu literatury obcej. Zasłużenie.