Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą McMurtry Larry

Elegia (Larry McMurtry, "Ulice Laredo")

Gorzka i brutalna, przy tym miejscami bardzo przejmująca opowieść o ludziach i czasach, wielopłaszczyznowo przemyślana pisarska konstrukcja, której mogą szkodzić powiązania z wielką poprzedniczką.

"Ulice Laredo" - słowo o posłowiu

Ulice Laredo już w sprzedaży , tymczasem na blogu kilka refleksji zza kulis posłowia.

Skontrum 2018

Z przyczyn losowych zamiast podsumowania dopiero co zakończonego roku - Skontrum dotyczy roku 2018 .

W Thalii, czyli nigdzie (Larry McMurtry, "Ostatni seans filmowy")

McMurtry patrzy na swoje rodzinne miasteczko z zadumą, często z przymrużeniem oka, ale i z bezkompromisową szczerością. 

Serce w kapeluszu (Larry McMurtry, "Leaving Cheyenne")

Druga powieść McMurtry'ego (1963) jest zarazem kolejną po debiucie z 1961 r. odsłoną "Trylogii z Thalii", w której teksaski pisarz uwiecznił kraj swojej młodości. Potomek rancherów po raz kolejny mierzy się więc z odchodzącym w przeszłość etosem kowbojskim i pionierskim, ustępującym wobec nieuchronnych przemian cywilizacyjnych. Przyjmuje jednak tym razem odmienny klucz fabularny. W Horseman, Pass By opowieść, relacjonowana z jednego punktu widzenia, niedaleka była od jedności czasu i miejsca, a jej wymiar egzystencjalny wyrażał się w relacjach postaci tyleż stereotypowych, co symbolicznych. Konflikt między młodym, gniewnym i głodnym życia młodzieńcem a starzejącym się ranczerem - jego ojcem - odbijał się echem w starciu między odchodzącym w przeszłość etosem hodowców bydła a nadciągającą mentalnością wydobywców ropy naftowej. Wszystko zamykało się kilku miesiącach 1954 roku. Tym razem struktura opowieści jest odmienna, a środek jej ciężkości leży gdzie indziej.

Tomasz Jopkiewicz: "Nie ma raju w Montanie"

UWAGA!  WARNING!  ACHTUNG!  ВНИМАНИЕ!  - ARTYKUŁ ZAWIERA KRYTYCZNE SPOILERY POWIEŚCI I FILMÓW "NA POŁUDNIE OD BRAZOS" I "OSTATNI SEANS FILMOWY" Larry McMurtry z mistrzowską precyzją opisuje umieranie ludzi i agonię tradycji. Ale ani cynizm, ani rozpacz w jego utworach nigdy nie triumfują.

Nie chodzi o umieranie, tylko o życie (Larry McMurtry, "Na południe od Brazos")

Ta książka w USA traktowana jest jak współczesny klasyk: wymieniana obok Zabić drozda i Gron gniewu jako jedna z najlepszych powieści-laureatek Pulitzera, uznawana w wielu rankingach za najlepszy literacki western, w Teksasie wielbiona jako stanowa epopeja, niczym w Georgii Przeminęło z wiatrem . Podobnie oparty na niej miniserial, jako bodaj jedyny w historii western telewizyjny, zestawia się nie z Bonanzą , ale z dziełami Forda, Penna, Peckinpaha i Eastwooda. Jej pierwsze polskie wydanie 26 lat temu przeszło bez większego echa, podobnie jak emisja miniserialu. Zdobyła jednak niewielkie, ale wierne grono wielbicieli. Zresztą obojga płci, bo jak na silnie konwencjonalny gatunek jest to powieść wyjątkowo uniwersalna.

Dwie twarze Augustusa McCrae

Na Targach książki w Krakowie można już nabyć "Na południe od Brazos" :-) Ale ponieważ fizyczne pojawienie się naszej książki na rynku opóźniło się nieco (nie z winy wydawcy), zamiast zapowiadanej na dziś recenzji - przeczytajcie w charakterze zajawki dwie sceny dialogowe z udziałem Gusa McCrae. Taki "teaser-trailer" :) 

"Na południe od Brazos". Słowo o ilustracjach

(Uwaga - zaprezentowane poniżej zdjęcia pokazują różne fazy pracy nad wkładką ilustracyjną. Widoczne na nich fotografie nie są tożsame z finalnie wybranym zestawem.) Pomysł na stworzenie wkładki z fotografiami od początku kusił obie strony - i mnie, i przedstawiciela Wydawnictwa. Mimo nieuchronnych kosztów marzyło nam się wydanie "z klimatem", zapadające w pamięć. Ostatecznie zdecydowaliśmy się na wykorzystanie bogatych zbiorów Biblioteki Kongresu. Po przejrzeniu jakichś 2-3 tysięcy fotografii kowbojów, spędów, ranczerów i krajobrazów, wytypowałem ostatecznie 16 fotografii. Idea była taka, by fotografie - mimo że nie były przecież bezpośrednią ilustracją powieści - sprawiały wrażenie dokumentacji znanych czytelnikowi wydarzeń. Stąd odrzuciłem fotografie z nieodpowiednich terytoriów (Kolorado, Kalifornia), ograniczając się stanów należących do powieściowego szlaku (Teksas, Nebraska, Wyoming, Montana) lub w ostateczności z nimi sąsiadujących. W niektórych przypadkach u...

"Na południe od Brazos". Słowo o posłowiu

Wczoraj książka weszła w fazę przedsprzedaży i można ją już zamawiać w księgarni internetowej Vespera , tymczasem na blogu kilka refleksji zza kulis :) Kiedy, dzięki splotowi różnych okoliczności i dobrej woli kilku osób, otrzymałem propozycję napisania napisania posłowia do mojej najbardziej ukochanej książki, było jasne, że pojawia się niepowtarzalna szansa przybliżyć polskim czytelnikom zarówno osobę pisarza jak i samą powieść, zwłaszcza jej miejsce w kulturze amerykańskiej. Zadanie było o tyle łatwe, że przez lata zgromadziłem już nieco wiedzy na ten temat, a wydarzenia wokół "Na południe od Brazos", w rodzaju hucznie świętowanej 25. rocznicy premiery serialu, śledzę na bieżąco. Należało to wszystko, co chciałem przekazać, usystematyzować i solidnie podeprzeć źródłami. Zależało mi też na wyjściu poza encyklopedyczną wiedzę dostępną w Wikipedii. Owszem, spora część moich źródeł jest dostępna online, ale mało komu zechciałoby się do nich dotrzeć i łączyć wątki.

Larry McMurtry, "Na południe od Brazos" - patronat medialny "Za okładki płotem"

KSIĄŻKA JUŻ W PRZEDSPRZEDAŻY! Z ogromną radością mogę poinformować nareszcie, że 25 października 2017 roku Wydawnictwo Vesper opublikuje BARDZO DŁUGO oczekiwane nowe wydanie "Na południe od Brazos" Larry'ego McMurtry'ego .

Teksas, jaki był (Larry McMurtry, "In A Narrow Grave: Essays on Texas")

Ten pierwszy zbiór esejów Larry'ego McMurtry'ego ukazał się w 1968 r., po trzech powieściach, które odbiły się już pewnym echem, a jedna doczekała się nawet ekranizacji z Paulem Newmanem, będącym wówczas jednym z najgorętszych nazwisk Hollywood. 35-letni wówczas teksaski pisarz opublikował refleksje, będące - jak sam pisze w przedmowie - niebeletrystycznym opisem świata, w którym rozgrywają się fabuły Horseman, Pass By , Leaving Cheyenne i Ostatniego sensu filmowego (niestety tylko ta ostatnia powieść została wydana w Polsce). Wszystkie one traktują o schyłku krainy hodowców bydła, o nieuchronnym przemijaniu epoki pionierów Starego Zachodu (wolę amerykańskie "Old West" od infantylnego określenia "Dziki Zachód"). To elegijne utwory o pustoszejącym krajobrazie, wyludniających się wioskach, ginących ranczach. Też o zmieniającej się obyczajowości, bo migracja do miast, a także rewolucja seksualna lat 60. XX wieku pociągają za sobą zmiany w relacjach damsko-...

Coryllus o "Lonesome Dove"

Gabriel Maciejewski, piszący na portalu Salon24 pod pseudonimem Coryllus, kiedyś tam pisał o "Na południe od Brazos". Tradycyjnie nie mogę tego nie odnotować, choć z kilkuletnim poślizgiem: " O mojej ulubionej powieści (krótkie) ".

Przemija jeździec (Larry McMurtry, "Horseman, Pass By")

O samym Larrym McMurtrym można poczytać na stronie "Lonesome Dove" , więc wspomnę tylko, że ten jeden z najważniejszych pisarzy na zachód od Mississippi jest u nas znany szczątkowo: z napisanych przez ponad pół wieku 32 powieści i 14 tomów esejów i literatury faktu wydano w Polsce całe 6 powieści, i to niekoniecznie same najlepsze. No dobra, "Lonesome Dove" jeszcze ujdzie *) , "Ostatni seans filmowy" też ma dużo uroku, a "Czułe słówka" to w swoim gatunku niekwestionowany klasyk. Ale reszta to był wybór z przypadku, w dodatku wydany w koszmarnie kiczowatych okładkach. "Od zawsze" czułem w kościach, że jeśli sięgnę w końcu po powieść w języku angielskim, będzie to książka właśnie McMurtry'ego. Jego debiutancki "Horseman", kupiony gdzieś tam za grosze, czekał na swoją kolejkę ze trzy albo cztery lata. No i się doczekał. Językowo poszło gładko; zrozumienie tekstu oceniam na 80%, musiałem tylko podciągnąć słownictwo z zak...

McAgnes przeczytała "Na południe od Brazos"...

...o  czym donosi w tekście pt. "Western absolutny" .

Drobiazgi

— Nigdy w nic się nie bawiłaś? – spytał Gus. — Grałam czasami w buteleczkę — przyznała Lorena, przypomniawszy sobie, że istotnie grywała w coś takiego z bratem. — To taka sama zabawa jak ta, o której rozmawiamy. Coś, co robi się dla przyjemności. Jeżeli wygrasz w oko, umówimy się, że jesteś damą z San Francisco i nie masz nic do roboty, tylko wylegujesz się w jedwabnej pościeli, a co jakiś czas Murzyn przynosi ci maślankę. Moje zadanie będzie polegało na tym, żeby tobie dogodzić. — Nie lubię maślanki — odparła. Ku jej wielkiemu zdumieniu Gus nagle pogłaskał ją po policzku. — Tak, w tym cały szkopuł — powiedział. — Nie lubisz maślanki. W ogóle niczego nie lubisz. Jesteś jak ktoś, komu z głodu skurczył się żołądek. Cała się skurczyłaś przez to, że niczego nie chcesz. — Owszem, chcę pojechać do San Francisco. Podobno tam jest chłodniej. — Życie w San Francisco też jest tylko życiem - powiedział Augustus, ujmując oburącz jej dłoń i głaszcząc palce. — Jeżeli człowiek z...

"Na południe od Brazos" na blogu KsiOnsHka

Rzadko podlinkowuję cudze teksty, ale tym razem jest okazja - Zsiaduemleko , prowadzący bloga KsiOnsHka, przeczytał i zrecenzował "Na południe od Brazos" . Ja za swoją recenzję zabieram się od 23 lat. A Zsiaduemleko pisze tak: