Drobiazgi niepotrzebne ratuj, Kiedyś je dziecku swemu dasz. Przydadzą się przyszłemu światu, Gdy go stratuje Wielki Marsz. (J. Kaczmarski, "Panna") Popularność Michaela Crummeya w Polsce to oczywiście zasługa jego wydawcy, tłumacza i imiennika Michała Alenowicza. Tenże, po wydaniu wszystkich czterech powieści Kanadyjczyka uznał, że warto sięgnąć do początków jego twórczości, jeszcze sprzed bestsellerowej Rzeki złodziei (2001) . Z tego wczesnego okresu dostaliśmy jako pierwsze Twarde światło (1998). Ponownie trafiamy więc do w sam środek chłodnego nowofundlandzkiego krajobrazu, jednak tym razem ujętego w zgoła innej literackiej formie.