Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą Kesey Ken

Koniec świata w Kuinak (Ken Kesey, "Pieśń żeglarzy")

"Space: the final frontier..." - tymi słowami w latach mojego dzieciństwa rozpoczynał się się każdy odcinek serialu "Star Trek". W niedalekiej przyszłości opisywanej przez Keseya taką ostateczną granicą, a dokładniej emanacją XIX-wiecznego Dzikiego Zachodu jest Alaska, zasiedlona nie tylko przez białych ludzi z obu stron Morza Beringa, ale także rdzennych Aleutów o różnym stopniu ucywilizowania. Rybacka osada Kuinak to enklawa radośnie zabałaganionej normalności, niemal całkowicie odcięta od mocno skomercjalizowanego świata (który zresztą spotkały jakieś bliżej niesprecyzowane wstrząsy dziejowe). Kuinak to oczywiście także malownicza gromadka zamieszkujących tę osadę dziwaków, wśród których prym wiodą: Ike Sallas (w młodości ekoterrorysta znany jako desperado Na-Ciebie-Kolej), Alice Carmody vel Wściekła Aleutka, czy Emil Greer - wyglądający jak przechodzona wersja Marleya właściciel psa o takimże imieniu. Jest też stowarzyszenie właścicieli psów  - Psubractwo - c...

Mgły Oregonu (Ken Kesey, "Czasami wielka chętka")

Ken Kesey (1935-2001) kojarzony jest zwykle z debiutanckim Lotem na kukułczym gniazdem (1962), tymczasem do śmierci za swoje opus magnum uważał opisywaną tutaj oregońską sagę (1964). Ponoć pytany po latach, dlaczego jego pisarstwo nie poszło w takim właśnie epickim kierunku, odpowiedział, że nigdy potem nie był w stanie pisać po 30 godzin jednym ciągiem. "Do tego trzeba być młodym". Tak czy inaczej książka ta, o myląco frywolnym tytule (to cytat z folkowej piosenki z lat 30., zasadniczo ten fragment mówi o myślach samobójczych) to jego dzieło najobszerniejsze.