"Space: the final frontier..." - tymi słowami w latach mojego dzieciństwa rozpoczynał się się każdy odcinek serialu "Star Trek". W niedalekiej przyszłości opisywanej przez Keseya taką ostateczną granicą, a dokładniej emanacją XIX-wiecznego Dzikiego Zachodu jest Alaska, zasiedlona nie tylko przez białych ludzi z obu stron Morza Beringa, ale także rdzennych Aleutów o różnym stopniu ucywilizowania. Rybacka osada Kuinak to enklawa radośnie zabałaganionej normalności, niemal całkowicie odcięta od mocno skomercjalizowanego świata (który zresztą spotkały jakieś bliżej niesprecyzowane wstrząsy dziejowe). Kuinak to oczywiście także malownicza gromadka zamieszkujących tę osadę dziwaków, wśród których prym wiodą: Ike Sallas (w młodości ekoterrorysta znany jako desperado Na-Ciebie-Kolej), Alice Carmody vel Wściekła Aleutka, czy Emil Greer - wyglądający jak przechodzona wersja Marleya właściciel psa o takimże imieniu. Jest też stowarzyszenie właścicieli psów - Psubractwo - c...