Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą cykl "Thalia Trilogy"

W Thalii, czyli nigdzie (Larry McMurtry, "Ostatni seans filmowy")

McMurtry patrzy na swoje rodzinne miasteczko z zadumą, często z przymrużeniem oka, ale i z bezkompromisową szczerością. 

Serce w kapeluszu (Larry McMurtry, "Leaving Cheyenne")

Druga powieść McMurtry'ego (1963) jest zarazem kolejną po debiucie z 1961 r. odsłoną "Trylogii z Thalii", w której teksaski pisarz uwiecznił kraj swojej młodości. Potomek rancherów po raz kolejny mierzy się więc z odchodzącym w przeszłość etosem kowbojskim i pionierskim, ustępującym wobec nieuchronnych przemian cywilizacyjnych. Przyjmuje jednak tym razem odmienny klucz fabularny. W Horseman, Pass By opowieść, relacjonowana z jednego punktu widzenia, niedaleka była od jedności czasu i miejsca, a jej wymiar egzystencjalny wyrażał się w relacjach postaci tyleż stereotypowych, co symbolicznych. Konflikt między młodym, gniewnym i głodnym życia młodzieńcem a starzejącym się ranczerem - jego ojcem - odbijał się echem w starciu między odchodzącym w przeszłość etosem hodowców bydła a nadciągającą mentalnością wydobywców ropy naftowej. Wszystko zamykało się kilku miesiącach 1954 roku. Tym razem struktura opowieści jest odmienna, a środek jej ciężkości leży gdzie indziej.

Przemija jeździec (Larry McMurtry, "Horseman, Pass By")

O samym Larrym McMurtrym można poczytać na stronie "Lonesome Dove" , więc wspomnę tylko, że ten jeden z najważniejszych pisarzy na zachód od Mississippi jest u nas znany szczątkowo: z napisanych przez ponad pół wieku 32 powieści i 14 tomów esejów i literatury faktu wydano w Polsce całe 6 powieści, i to niekoniecznie same najlepsze. No dobra, "Lonesome Dove" jeszcze ujdzie *) , "Ostatni seans filmowy" też ma dużo uroku, a "Czułe słówka" to w swoim gatunku niekwestionowany klasyk. Ale reszta to był wybór z przypadku, w dodatku wydany w koszmarnie kiczowatych okładkach. "Od zawsze" czułem w kościach, że jeśli sięgnę w końcu po powieść w języku angielskim, będzie to książka właśnie McMurtry'ego. Jego debiutancki "Horseman", kupiony gdzieś tam za grosze, czekał na swoją kolejkę ze trzy albo cztery lata. No i się doczekał. Językowo poszło gładko; zrozumienie tekstu oceniam na 80%, musiałem tylko podciągnąć słownictwo z zak...