wtorek, 1 marca 2011

Po co komu kolejny blog o książkach?

Ano po pierwsze po to, że niewiele blogów o książkach jest pisanych przez mężczyzn. No to może przyda się jeszcze jeden.

 Po drugie, odkąd w mojej bibliotece umarła śmiercią naturalną inicjatywa pisania recenzji przez bibliotekarzy, odczułem brak możliwości przelewania na papier werbalizowania czytelniczych wrażeń w formie bardziej przemyślanej niż tylko rozmowy z Małżą (które skądinąd bardzo lubię). Inaczej czyta się książkę, wiedząc, że będzie się o niej pisało. Inaczej się nad nią myśli, bo jednak słowa napisane brzmią inaczej. To stymuluje - i właśnie cholernie brak mi tej stymulacji.

Po trzecie mam zamiar, jako uzupełnienie, przenieść tu przynajmniej część treści ze swojej dawnej strony internetowej, prowadzonej w latach 2001-2007 (www.misiek-st.prv.pl). Dzięki temu uda się być może oddzielić rzeczy wartościowe od tych, które się kompletnie zestarzały.

Po czwarte...A czy musi być po czwarte? Po czwarte oby tylko starczyło czasu.

Uprzedzam lojalnie, że z reguły omijam szerokim łukiem promowane po księgarniach bestsellery, Top Ten Shits etc. Oczywiście regularnie (choć wolno) przybywają na mojej półce książki, w tym także nowości, ale nie są to raczej tytuły bestsellerowe (chodź zdarzają się oczywiście wyjątki - np. Cień wiatru) ani nie są to autorzy specjalnie znani i promowani (ale i tu wyjątki w postaci choćby Rylskiego, Wrońskiego, Sosnowskiego czy McCarthy'ego - choć Rącze konie czytałem już w 1996 roku, kiedy mało kto o nim słyszał włącznie ze mną samym). Ogółem zdecydowanie więcej książek przytuliłem na rynku wtórnym (Allegro i własny wynalazek Antykwarioosz.pl), niż w księgarniach.

Może uda mi się na tym blogu kilka takich interesujących tytułów odkurzyć.

6 komentarzy:

  1. Lubie odkurzane bestsellery, sam, nie chwaląc się, posługuję się czasem odkurzaczem:)A facetów w blogosferci kochanej książkowej nigdy za dużo:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki, jako kobieta i jako czytelnik:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wytrwałości życzę, czytelnikiem będę na pewno.

    OdpowiedzUsuń
  4. Trafiłem na Twój blog poprzez komentarz o Rembeku, który pozostawiłeś na blogu innym. Jestem pod wrażeniem Twoim doborem lektur jak i sposobem pisania o nich. Przyznam, że zabrałem się za czytanie Twojego blogu "od początku", co chyba nigdy wcześniej mi się jeszcze nie zdarzyło. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo mi miło :) Dobrze, że się ujawniłeś, bo dzięki temu odkryłem TWÓJ blog, który również, jak już widzę, przekopię do samego początku. Zwłaszcza że mężczyzn piszących o kulturze, a zwłaszcza o książkach, nie ma zbyt wielu. A już widzę, że piszesz dogłębnie, analitycznie; to rzadkość w zalewie powierzchownych blogowych notek. No i ujęło mnie wykorzystywanie tytułów/cytatów na tytuły postów, co sam czasem robię (myślałem, że poza mną nikt nie pamięta o np. "Wszystkiemu do widzenia" Gravesa! - niesamowite). Bardzo serdecznie pozdrawiam!

      Usuń
    2. Dzięki za bardzo miłe słowa i "polecam się na przyszłość". :)

      Usuń