poniedziałek, 5 lutego 2018

Josif Brodski, "Posłowie"

I
Mijają lata, burą ścianę pałacu przecina
pęknięcie. Ślepa szwaczka przetyka wreszcie koniec nici
przez złote uszko. Wychudzona Święta Rodzina
o milimetr przybliża się do egipskiej granicy.

Świat widzialny dostarcza codziennej rozrywki
większości żywych. Jasnym, choć postronnym
światłem zalane ulice. Astronom
po nocach skrupulatnie podlicza napiwki.

II
Tracę już pamięć o tym, gdzie i o jakiej porze
rozegrało się takie czy inne zdarzenie.
Wczoraj? Kilka dni temu? W wodzie?
W powietrzu? W parku? Ze mną - czy beze mnie?

A i samo zdarzenie – powiedzmy, eksplozja,
babski fałsz, rozruch pieca, powódź, zakrzep w żyle
- nic nie pamięta i nigdy nie pozna
ani mnie, ani innych, którzy je przeżyli.

III
Znaczy to najwidoczniej, że za pan brat jestem
z życiem. Że również ja stanowię teraz
włókno tkaniny, która swym szarym szelestem
odbarwia skórę, kiedy się o nią ociera.

Że i moja twarz pewnie nie różni się niczym
od byle łatki, szmatki, trykotu pajaca,
pozszywanych całości, części, skutków, przyczyn
- od tego, czego można nie znać, pragnąć, bać się.

IV
Dotknij mnie – pod palcami poczujesz rzep uschły,
wilgoć wieczoru lub poranku, tętno
kamieniołomu miasta, oddech stepowej pustki,
tych, którzy już nie żyją, lecz których pamiętam.

Dotknij mnie – a poczujesz pod czubkami palców
wszystko to, co istnieje poza mną, beze mnie,
co nie wierzy mnie, mojej twarzy, memu paltu,
wpisując nas w swój bilans zawsze po stronie ujemnej.

V
Mówię do Ciebie – i nie moja wina,
jeśli nie słychać. Gdy kurz dni przytępi
wzrok, na strunach głosowych osiadać zaczyna.
Cóż, lepszy głos matowy niż natrętny.

To – aby lepiej słyszeć kukuryku, tik-tak,
igłę, co w sercu płyty wydrapuje dziurę.
To abyś się nie spostrzegł, gdy zamilknę – jak
nie powiedział wilkowi Czerwony Kapturek.

(1987, tłum. Stanisław Barańczak)

piątek, 2 lutego 2018

Miłość i wojna (Michael Crummey, "Pobojowisko")

Druga powieść (2005) nowofundlandzkiego pisarza, którego twórczość przybliżył nad Wisłą Michał Alenowicz (przy okazji zobaczcie na co wpadł ostatnio!), od pierwszych stron uwodzi niepowtarzalnym entourage'em rybackich wiosek i nadmorskich miasteczek Nowej Fundlandii. Crummey jak mało kto operuje nastrojem wyrastającym z pierwotnej scenerii i surowych warunków życia panujących w jego rodzinnych stronach w latach 40. XX w., podobnie jak w debiutanckiej Rzece złodziei z wirtuozerią odtworzył dzikość tych samych rejonów w wieku XIX. 

piątek, 19 stycznia 2018

Harry Holmes i karuzela omyłek (Jo Nesbo, "Trzeci klucz")

To czwarty tom przygód Harry'ego Hole'a (dwóch pierwszych nie czytałem). Hole, zmagający się z pokusami typowymi dla niepijącego alkoholika, próbuje dopaść sprawcę krwawego napadu na bank, a zadanie ma niełatwe, bo nie dysponuje niemal żadnymi śladami - poza nagraniem samego wydarzenia, bardzo jednak enigmatycznym. Wspiera go policjantka obdarzona wyjątkowo dobrą pamięcią do twarzy. W tym samym czasie śmiercią samobójczą ginie przyjaciółka Harry'ego z dawnych lat. Kłopot w tym, że feralnej nocy on sam u niej gościł, tylko nie za dobrze to pamięta…

piątek, 12 stycznia 2018

Tomasz Jopkiewicz: "Nie ma raju w Montanie"

¡UWAGA! ¡WARNING! ¡ACHTUNG! ¡ВНИМАНИЕ! 
- ARTYKUŁ ZAWIERA KRYTYCZNE SPOILERY
"NA POŁUDNIE OD BRAZOS"!


Larry McMurtry z mistrzowską precyzją opisuje umieranie ludzi i agonię tradycji. Ale ani cynizm, ani rozpacz w jego utworach nigdy nie triumfują.

piątek, 5 stycznia 2018

Jeden rodzaj ludzi (Harper Lee, "Zabić drozda")

Powroty bywają trudne. Zabić drozda to książka, którą pamięta się z wczesnej młodości - już nie dzieciństwa, jeszcze nie dorosłości - a później po latach przychodzi ochota do niej wrócić, skonfrontować perspektywę dziecka z nabytymi już teraz doświadczeniami. Spojrzeć na Sprawy z drugiej strony - ze strony dorosłego. Nie każda literatura poznana w młodym wieku wytrzymuje taką konfrontację i nie traci magii tamtego szczenięcego odbioru, chłonącego wszystkimi zmysłami. W dorosłych latach z reguły czyta się chłodniej.