Przejdź do głównej zawartości

Posty

Tylko czułość idzie do nieba (Pierre J. Mejlak, "Co pozwala powiedzieć noc")

Szesnaście opowiadań maltańskiego pisarza to zachwycająca i wzruszająca podróż po ludzkich uczuciach. Przede wszystkim po miłości - jej odmianach i odcieniach, pułapkach i niespodziankach, farsach i tragediach. 

Najnowsze posty

24. rocznica śmierci Josifa Brodskiego

Dziś mijają 24 lata od śmierci mojego ukochanego Poety.


Tak się złożyło, że Jego twórczość poznałem za pośrednictwem nagrań Mirosława Czyżykiewicza - zresztą pewnie nie ja jeden. Dopiero po niej sięgnąłem po wydania drukowane - i znalazłem w Nim przewodnika na całe życie. Nieraz łapię się na tym, że codzienne sytuacje komentuję w duchu fragmentami Jego wierszy, a na większości życiowych zakrętów staram się trzymać Jego filozofii absolutnego nieużalania się nad sobą i znajdowania we wszystkim doświadczenia budującego. Zwłaszcza, że i w niektórych sferach doświadczenia mamy nieco podobne i w zbliżony sposób staram się przekuwać je w wierszowane frazy (nie porównuję się do Niego, mam na myśli jedynie mechanizm nadawania refleksjom i uczuciom formy wiersza). Seamus Heaney powiedział, że Brodski był "chodzącą zasadą niezniszczalności". No, to biorąc pod uwagę jego niezłomną osobowość, niebywały dystans do własnego losu, autoironię i radość życia, wreszcie nieprawdopodobnie chło…

Podróż do kresu świata (William Golding, "Piekło pod pokładem")

O ile w tej odsłonie trylogii dramaturgia dobrze niesie egzystencjalne przesłanie, to trudno pozbyć się wrażenia jego znikomej odkrywczości. 

Dawno temu w Ameryce (E. L. Doctorow, "Billy Bathgate")

Billy Bathgate skupia najlepsze cechy pisarstwa Doctorowa: połączenie subiektywnej narracji z szerszym spojrzeniem, nasycone drobiazgami tło i iście filmową wirtuozerię w konstrukcji poszczególnych epizodów.

Cztery lata po sukcesie "Wystawy Światowej" Doctorow powrócił kolejną powieścią o latach 30. XX wieku. Tym razem jednak atuty tamtej (generalnie średnio udanej) powieści, czyli nasycone szczegółami i nastrojem zmysłowe obrazowanie, umieścił w ściśle gatunkowych ramach. "Billy Bathgate" jest bowiem pełnoprawną epiką gangsterską, miejscami wręcz literackim odpowiednikiem "ballady filmowej", od której zapożycza m.in. grę dynamiką (zwolnienia i przyspieszenia akcji) i powtórzeniami. Doctorow po raz kolejny sięga po małoletniego bohatera i tym razem tytułowy Billy Bathgate (właśc. Billy Behan) to obdarzony sprytem i spostrzegawczością piętnastolatek z doskonale znanego pisarzowi Bronxu. Z jego perspektywy poznajemy jednego z wielkich gangsterów lat 30. Dut…

Uwaga, weszliśmy na rafę! (Patrick O'Brian, "Salwa honorowa")

Trzynasty tom sagi trafia na rafę lądowych rozgrywek szpiegowskich, które od poprzednich perypetii odróżnia jedynie egzotyczna sceneria, i nieuchronnie grzęźnie na mieliźnie biologicznych rozkmin.