Przejdź do głównej zawartości

Posty

Między światami (Paulette Jiles, "Nowiny ze świata")

Autorka koncentruje się na emocjach nie podbijając sztucznie tonu, raczej eksponując drobne gesty oraz bezbłędnie wykorzystując dramatyzm - ale i humor! - sytuacyjny.
Najnowsze posty

Ach, Lubelskie, jakie brudne... (Marcin Wroński i in., "Gliny z innej gliny")

Marcin Wroński kończy swój sztandarowy cykl w znakomitym stylu. Gościnne występy trzech zaprzyjaźnionych pisarzy to sympatyczna zabawa stworzoną przez Wrońskiego postacią i entourage'm.

Rzuć to wszystko co złe (Annie Proulx, "Kroniki portowe")

Proulx nie skupia się tylko na swoim głównym bohaterze, ale starannie obudowuje jego historię innymi ludźmi i specyficznym nowofundlandzkim folklorem. Tu zresztą każdy nosi w sercu ukryte drzazgi, o których dowiadujemy się z czasem - bądź całkiem jawne rany.

Kosher Noir (Michael Chabon, "Związek Żydowskich Policjantów")

Mały boom na Michaela Chabona (ur. 1963) właśnie się prawdopodobnie rozpoczął za sprawą wydawnictwa W.A.B., które bieżącego lata sięgnęło po najnowszą powieść tego pisarza - Poświatę, niemal równolegle wznawiając starszy o ponad dekadę Związek Żydowskich Policjantów. W przyszłorocznych planach mają The Amazing Adventures of Kavalier & Clay z 2000 r. - nad przekładem tego pulitzerowego tytułu pracuje Piotr Tarczyński. Jest więc okazja nadrobić twórczość tego niewątpliwie oryginalnego pisarza.

Mówi "Kolumb" (Emil Marat, Michał Wójcik, "Made in Poland: opowiada jeden z ostatnich żołnierzy Kedywu Stanisław Likiernik")

Długa rozmowa z weteranem Powstania Warszawskiego, którego wojenne perypetie unieśmiertelnił Roman Bratny w postaci Krzysztofa Skiernika "Kolumba", to otrzeźwiające spotkanie z facetem, który nie obnosi się ze swoim bohaterstwem, odbrązawia nadymany dziś sztucznym patosem mit Powstania, a przede wszystkim ma do opowiedzenia wiele o przedwojennej, okupacyjnej i powojennej Polsce. Od wychowawczego sznytu II RP (ojciec Stanisława był oficerem kawalerii), przez arcyciekawie opowiedzianą działalność w Kedywie, aż po dramat Powstania i losy emigracyjne. Likiernik nie przebiera w słowach, a widoczna w tekście zażyłość między nim a rozmówcami uruchamia w nim nader emocjonalne komentarze. Gorzko i bez pardonu krytykuje zwłaszcza dowództwo AK za decyzję o Powstaniu, słabo przygotowanym i w danym momencie skazanym z góry na klęskę, o czym - jego zdaniem - dobrze na górze wiedziano. Ze spraw powojennych - możemy poznać okoliczności, które stały się kanwą ostatniej, owianej mgłą tajemni…