poniedziałek, 11 grudnia 2017

Josif Brodski, Przemówienie noblowskie (fragmenty)

Jest to mowa wygłoszona przez Josifa Brodskiego 10 grudnia 1987 r. - czyli 30 lat i 1 dzień temu - w Królewskiej Akademii Sztokholmskiej w ramach uroczystości wręczania literackiej Nagrody Nobla 1987. Ukazała się drukiem w „Zeszytach Literackich" (nr 21/1988) oraz w książce Reszty nie trzeba: rozmowy z Brodskim, zebr. i opr. Jerzy Illg, Katowice 1993. Poniższy wybór fragmentów - w oczywisty sposób autorytarny i ułomny - ma na celu jedynie upamiętnienie rocznicy tego wydarzenia, oraz zachętę do zapoznania się z całością tekstu. Wyróżnienia pochodzą ode mnie.
M.S.




piątek, 8 grudnia 2017

Tag książkowy, czyli wychylam się zza płotu

Bratni bloger - też Michał i też z Lublina - czyli Oczytany.euwywołał mnie do blogowego łańcuszka, więc dziś odpowiadam na jego serię pytań:

1. Możesz zabrać na bezludną wyspę tylko jedną książkę – jaka byłaby to lektura?

Wiersze Josifa Brodskiego, zbiór Tym tylko byłem

2. Jaki jest Twój ulubiony gatunek literacki?

Western. Wobec kryminału jestem zbyt wybredny, żeby uznać się za fana gatunku. Ale ogólnie przynależność gatunkowa to sprawa drugorzędna i nie jest dla mnie decydującym kryterium przy doborze lektur.

poniedziałek, 4 grudnia 2017

Josif Brodski, "Pomnik"

Postawimy pomnik
na końcu długiej ulicy
lub na środku wielkiego rynku,
pomnik
dopasowany absolutnie do wszystkiego,
ponieważ będzie
trochę konstruktywistyczny i bardzo realistyczny.
Postawimy pomnik,
który nikomu nie będzie przeszkadzać.

U stóp cokołu
założymy klomb,
a jeśli ojcowie miasta zezwolą -
to i nieduży skwerek,
i nasze dzieci
mrużąc oczy w blasku opasłego
pomarańczowego słońca
będą brały postać na cokole
za wybitnego myśliciela,
kompozytora
lub generała

U stóp cokołu - mogę ręczyć -
każdego ranka będą pojawiać się
kwiaty.
Postawimy pomnik,
który nikomu nie będzie przeszkadzać.

Nawet kierowcy
będą zachwyceni jego potężną sylwetką.
A skwer
stanie się ulubionym miejscem spotkań.
Postawimy pomnik,
który będziemy mijać spiesząc do pracy
i przy którym
będą fotografować się cudzoziemcy.
Nocą zaś podświetlimy go reflektorami.

Postawimy pomnik kłamstwa.


(przeł. Katarzyna Krzyżewska)


piątek, 1 grudnia 2017

Król-mędrzec i błazen (Józef Hen, "Królewskie sny")

Jak wskazuje okładka opatrzona filmowym kadrem, mamy do czynienia - i jest to chyba jedyny taki przypadek w ogromnym dorobku Józefa Hena (1923- ) - z przerobionym na powieść scenariuszem. Bo najpierw powstał popularny w swoim czasie serial, a dopiero później opowieść o ostatnich latach panowania Władysława Jagiełły uzyskała kształt ściśle literacki. Stąd możliwe było wykorzystanie na okładce fotosu z Gustawem Holoubkiem. Zresztą - jak przyznaje w pamiętnikach sam pisarz - postać litewsko-polskiego króla została napisana właśnie pod tego aktora. Jest to doskonale wyczuwalne, bo Jagiełło od pierwszej sceny emanuje charakterystycznym ojcowskim ciepłem i podszytą odrobiną autoironii mądrością, dla których to cech Holoubek był wymarzonym medium.

poniedziałek, 27 listopada 2017

Josif Brodski, "Elegia"

Kochana, brzydniesz, więc na wsi osiedlisz się pewnie.
Tam zwierciadło nie słyszało o takiej królewnie.
Rzeczka też jest pomarszczona, ziemia w zmarszczkach cała
i myśleć o swych mężczyznach dawno zapomniała.

A tam - same wyrostki. Kim są ich rodzice?
Tylko ci, co ich sadzają, znają tajemnicę,
albo nikt zgoła, albo na ścianach ikony.
Wiosną same paragrafy orzą tam zagony.