czwartek, 7 czerwca 2018

Witajcie w ciężkich czasach (Frank McCourt, "Prochy Angeli")

Frank McCourt (1930-2009), urodzony na Brooklynie Irlandczyk, emigrował w życiu dwukrotnie, przy czym pierwszy raz w kierunku nietypowym dla swojej nacji, gdyż bieda gnębiąca McCourtów w Nowym Jorku zmusiła ich do powrotu do rodzinnego miasta jego matki, Limerick. Po kilkunastu latach Frank powrócił za ocean i został nauczycielem. Jako literat debiutował dopiero na emeryturze, spisując wspomnienia z dzieciństwa, czyli właśnie "Prochy Angeli" (w 1. polskim wydaniu pt. "Popiół i żar").

poniedziałek, 28 maja 2018

Między Conradem a US Navy (Herman Wouk, "Bunt na okręcie")

Herman Wouk, weteran II wojny światowej, akurat w zeszłą niedzielę obchodzący swoje 103. (!) urodziny, kojarzony jest u nas głównie z powieściowym kolosem - dylogią Wichry wojny + Wojna i pamięć (1971-1978). Omawiany tu Bunt na okręcie pochodzi jeszcze z początku lat 50. i był publikacją, która ugruntowała karierę początkującego wówczas pisarza. Po dwóch przemilczanych wcześniejszych książkach ta właśnie przyniosła swojemu autorowi Nagrodę Pulitzera i powszechne uznanie.

Wouk Buntem... wpisuje się w charakterystyczny dla przełomu lat 40. i 50. nurt powojennych literackich refleksji, w którym wymienia się też Młode lwy Irwina Shawa (1948), Nagich i martwych (1948) Normana Mailera oraz Stąd do wieczności (1951) i Cienką czerwoną linię (1962) Jamesa Jonesa. Wszystkie one były twórczym przekształceniem frontowych doświadczeń swoich autorów. Wouk również bogato korzysta ze świeżych doświadczeń służby na Pacyfiku, ale głównie w celu wiarygodnego oddania realiów i stosunków panujących w amerykańskiej marynarce. Sam bunt jest od początku do końca fikcyjny.

środa, 2 maja 2018

Podróż trwa (William Golding, "Twarzą w twarz")

Podobno pierwotnie William Golding nie zamierzał pisać "Trylogii Morskiej", a Rytuały morza, które przyniosły mu Nagrodę Bookera, miały być autonomicznym i zamkniętym dziełem. I w sumie częściowo tak właśnie jest - bo konflikt moralno-etyczny jest tak mocno i wyraziście domknięty, że nie przeszkadza temu faktowi pozostawienie otwartych innych wątków ani porzucenie bohaterów w połowie podróży. Jawne zlekceważenie sztafażu powieści marynistycznej na rzecz poważniejszej problematyki kieruje uwagę czytelnika tam, gdzie następuje puenta, a nie tam, gdzie historia pozostaje w zawieszeniu.

poniedziałek, 16 kwietnia 2018

Serce w kapeluszu (Larry McMurtry, "Leaving Cheyenne")

Druga powieść McMurtry'ego (1963) jest zarazem kolejną po debiucie z 1961 r. odsłoną "Trylogii z Thalii", w której teksaski pisarz uwiecznił kraj swojej młodości. Potomek rancherów po raz kolejny mierzy się więc z odchodzącym w przeszłość etosem kowbojskim i pionierskim, ustępującym wobec nieuchronnych przemian cywilizacyjnych. Przyjmuje jednak tym razem odmienny klucz fabularny. W Horseman, Pass By opowieść, relacjonowana z jednego punktu widzenia, niedaleka była od jedności czasu i miejsca, a jej wymiar egzystencjalny wyrażał się w relacjach postaci tyleż stereotypowych, co symbolicznych. Konflikt między młodym, gniewnym i głodnym życia młodzieńcem a starzejącym się ranczerem - jego ojcem - odbijał się echem w starciu między odchodzącym w przeszłość etosem hodowców bydła a nadciągającą mentalnością wydobywców ropy naftowej. Wszystko zamykało się kilku miesiącach 1954 roku. Tym razem struktura opowieści jest odmienna, a środek jej ciężkości leży gdzie indziej.

środa, 4 kwietnia 2018

Strzał i obława (Hampton Sides, "Ogar piekielny ściga mnie")

Kolejna pozycja z wybitnej serii "Amerykańskiej" Wydawnictwa Czarne. Autor recenzowanej już biografii Kita Carsona tym razem pochylił się nad rekonstrukcją jednej z kluczowych tragedii Ameryki późnych lat 60. - zamachu na Martina Luthera Kinga, którego pięćdziesiąta rocznica przypada dokładnie dzisiaj. Pochodzący z Memphis dziennikarz ma - jak wyjaśnia we wstępie - z racji pochodzenia z miasta będącego sceną tego wydarzenia, szczególnie osobisty stosunek do tego dramatu. Właśnie fakt, że jego rodzinne miasto zostało splamione krwią, pchnął go do podjęcia tego tematu.

Owocem jego pracy jest drobiazgowa relacja, w której przeplatają się naprzemiennie wydarzenia z życia zamachowca i ofiary. Śledzimy więc odyseję wędrówkę kryminalisty, który wiosną 1967 roku uciekł z więzienia w Missouri i w dość chaotyczny sposób próbuje odnaleźć się na wolności, przemieszczając się do Meksyku, Los Angeles, Nowego Orleanu i wreszcie Memphis w Tennessee. Rekonstrukcja jego drogi hipnotyzuje drobiazgowością, wspartą ogromną ilością źródeł, głównie zeznań, dokumentujących niemal każdy krok czterdziestolatka bez cech szczególnych, o nieco dziwacznym sposobie bycia. Jednocześnie Sides, bogato posiłkując się relacjami przyjaciół i współpracowników wielkiego bojownika, przybliża postać i działalność Kinga. I te dwie narracje oczywiście nieuchronnie spotkają się w połowie opowieści, ale generowane przez tą nieuchronność napięcie wykracza daleko poza suchą relację.