środa, 13 lipca 2011

Ukazał się piąty numer "Archipelagu"

Z radością odnotowuję ukazanie się kolejnego numeru e-kwartalnika bukinistycznego "Archipelag". To kapitalne e-czasopismo jest oddolną inicjatywą grupy blogerów (a konkretnie - blogerek) na czele z Kamilą Kundą - Chihiro. Autorki, choć pochodzące z Polski, są rozproszone po całym świecie (m. in. Londyn, Berlin, Praga plus kilkanaście miast polskich - podejrzewam, że z tego rozproszenia wziął się też tytuł pisma), co daje im szalenie szerokie spojrzenie. Cenię "Archipelag" za oryginalne podejście do literatury i jej kontekstów (historycznych, geograficznych), a także za ciekawą koncepcję tematów przewodnich poszczególnych numerów, która pozwala na wielowymiarowe przyglądanie się rozmaitym literackim i okołoliterackim wątkom. W poprzednich numerach takimi tematami były: dom, miasto, przemijanie. W najnowszym, jak na sezon urlopowy przystało, motywem głównym jest droga. Choć nie jestem związany z "Archipelagiem", gorąco zachęcam do lektury, tym bardziej, że zarówno teksty jak i strona edytorsko-ilustracyjna stoją na naprawdę profesjonalnym poziomie. Dziewczyny piszą mądrze i kompetentnie; z miłością do książek, wnikliwie ale bez popisywania się erudycją. I choć sam nie przepadam za e-prasą w pdfach, kolejny "Archipelag" zwiedzam z zainteresowaniem i w każdym znajduję coś dla siebie (z poprzednich najbardziej zapadł mi w pamięć fantastyczny reportaż śladami Johna Steinbecka z nr 1).Obecnie na pierwszy ogień przykuły mnie trzy teksty. Pierwszy to bardzo ciekawy  artykuł "W ich metodzie jest szaleństwo", w którym Joanna Marchewka analizuje obraz Petera Breugela "Droga kżyżowa", poświęcony mu esej krytyczny M. F. Gibsona, oraz oparty na nich obu film Lecha Majewskiego "Młyn i krzyż" (skądinąd metoda "opowiedzenia" malarskiego dzieła - mimo wszelkich różnic między przyjętymi gatunkami literackimi - jako żywo przypomina podejście twórcze Jacka Kaczmarskiego!). Drugi to refleksje Klaudyny Hebdy wokół książki "Stół jaki jest. Wokół kuchni w Polsce" Wojciecha Nowickiego, zakończone smakowitą wzmianką o moim ukochanych cebularzach lubelskich. No a ze służbowego podwórka Marta Górska (bardziej znana jako Bibla), bibliotekarka i animatorka kultury, składa raport z frontu walki ze spadkiem czytelnictwa w ramach kampanii „Olej stado! Bądź czarną owcą!”. W dalszej kolejności uśmiecha się do mnie artykuł Anny Maślanki o Martinie Edenie i Stanisławie Wokulskim... W każdym razie polecam w ramach wakacji wycieczkę na "Archipelag", z nadzieją, że i do Was się któreś uśmiechną :-)

7 komentarzy:

  1. Dziękuję bardzo za tak wiele pozytywnych słów i bardzo konkretny komentarz odnośnie najciekawszych, Twoim zdaniem, tekstów. Pozdrawiam serdecznie i cieszę się, że lektura "Archipelagu" daje Ci tyle przyjemności :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dziękuję za miłe słowa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. To ja dziękuję za interesującą lekturę :)

    OdpowiedzUsuń
  4. To co podlinkowałeś przynajmniej u mnie otwiera się jako coś co z książkami niewiele ma wspólnego :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój drogi, od tamtego czasu minęło cztery lata; w życiu internetu to cała epoka :)

      Usuń
    2. Teraz dopiero spojrzałem na datę wpisu :-)

      Usuń