środa, 6 lipca 2016

Josif Brodski, "Piosenka o Bośni"

W nawiązaniu do poprzedniego wpisu. Dwa przekłady dla porównania: pierwszy pojawił się w lubelskim muralu, ale drugi jest bardziej znany, zapewne dzięki Czyżykiewiczowi.

W chwili, kiedy przy kolacji
bronisz niedorzecznych racji
żal za głupstwem topiąc w wódzie -
giną ludzie.

W przecudownych starych miastach
strach w codzienny pejzaż wrasta
śniąc o ocalenia cudzie -
giną ludzie.

W wioskach, których wcale nie ma,
bo śmierć przez nie przeszła niema -
wierząc swej nadziei złudzie
giną ludzie.

Giną ludzie gdy głosujesz
za spokojem - i próbujesz
bunt sumienia zbić doktryną -
obcy giną.

W chwili, gdy rozrywki żądasz,
w telewizji mecz oglądasz,
lud się pławisz w słodkiej nudzie -
giną ludzie.

Oto nowa jest idea:
jeszcze ludzkość nie zginęła,
chociaż w Kainowym trudzie
giną ludzie.

Wielbiąc każde przykazanie,
zapis świętych praw w Koranie,
Ewangelii i Talmudzie
giną ludzie.

Wśród wyznawców każdej wiary
są mordercy i ofiary -
twe milczenie wskaże teraz
kogo wspierasz.

(1993)
(przekł. Roman Kołakowski)




W chwili, gdy strzepujesz pyłek,
jesz posiłek, sadzasz tyłek
na kanapie, łykasz wino -
ludzie giną.

W miastach o dziwacznych nazwach
grad ołowiu, grzmot żelaza:
nieświadomi, co ich winą,
ludzie giną.

W wioskach, których nie wyśledzi
wzrok - bez krzyku, bez spowiedzi,
bez żegnania się z rodziną
ludzie giną.

Ludzie giną, gdy do urny
wrzucasz głos na nowych durni
z ich nie nową już doktryną:
"Nie tu giną".

W stronach zbyt dalekich, by nas
przejąć mógł czyjś bólu grymas,
gdzie strach lecieć cherubinom -
ludzie giną.

Wbrew posągom i muzeom -
jako opał służy dziejom
przez stulecia po Kainie
ten, kto ginie.

W chwili, kiedy mecz oglądasz,
czytasz, co wykazał sondaż,
bawisz dziecko śmieszną miną -
ludzie giną.

Czas dzielący ludzkie byty
na zabójców i zabitych
zmieści cię w rubryce szerszej
tak, w tej pierwszej.

(przeł. Stanisław Barańczak)



7 komentarzy:

  1. Różne te tłumaczenia. Ciekawe, które wierniejsze – bo oba ładne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Można porównać: http://www.croatianhistory.net/etf/brodsky.html :)

      Usuń
    2. Barańczak wierniejszy.

      Usuń
    3. Bez wątpienia. Choć "kainowa' zwrotka bardziej mi się podoba u Kołakowskiego przez nawiązanie do hymnu i ten "kainowy trud", a przedostatnia mocna dzięki trzem świętym księgom - choć z kolei nie ma się nijak do oryginału. No i u Kołakowskiego finał jednak dobitniejszy. Wychodzi na to, że mi się bardziej podoba ten mniej wierny :)

      Usuń
    4. Właśnie to samo miałem napisać. Może i mniej wierny, ale bardziej do mnie trafiający :)

      Usuń
    5. To jak w tym słynnym cytacie z Oscara Wilde'a :)

      Usuń
  2. Oba tłumaczenia bardzo ciekawe, ale końcówka pierwszego (twe milczenie wskaże teraz / kogo wspierasz) jest bardziej uderzająca. Podmiot liryczny wchodzi tutaj w zdecydowaną interakcję z odbiorcą, zmuszając nas do jeszcze uważniejszej lektury i głębszej refleksji.

    W ubiegłym roku gościłem w Mostarze - piękne miasto, które jednak wciąż nosi na sobie ślady wojny. Mnóstwo zniszczonych, nieodbudowanych budynków, wszędzie ślady po kulach i cmentarze.

    OdpowiedzUsuń