poniedziałek, 9 stycznia 2017

Josif Brodski, "Badacz polarny"

Wszystkie psy zjedzone. Jednej czystej strony
nie ma już w dzienniku. Paciorkami liter
pokryta dokładnie fotografia żony
Z podejrzaną muszką do policzka wbitą.
Dalej - zdjęcie siostry. I tu się natrudził.
Nie oszczędził siostry. Szło o przestrzeń. Wie:
gangrena czerniejąc wspina się po udzie,
jak pończoszka panienki z variétés.

(22 lipca 1978,  tłum. Katarzyna Krzyżewska)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz