piątek, 24 lutego 2017

Sąd sądem… (Patrick O'Brian, "Druga strona medalu")

To już jedenasta powieść Patricka O'Briana w epickim cyklu marynistycznym o Jack Aubreyu i Stephenie Maturinie. Przyjaciele, po pełnych napięcia przygodach na Oceanie Indyjskim (czyli - jak głosił tytuł poprzedniego tomu - Na krańcu świata) - powracają do Anglii. Po drodze czeka ich międzylądowanie w bazie morskiej na Barbadosie (tu Jack wbrew własnej woli weźmie udział w posiedzeniu sądu wojennego) i pościg za korsarskim okrętem Spartan. Konstrukcja tomu jest tu precyzyjnie przemyślana i wspomniane elementy z pierwszej części opowieści znajdą swoje odpowiedniki w finale - w zupełnie innym, dramatycznym układzie. Literacko nic nie można O'Brianowi zarzucić, ale na tle całego cyklu ta odsłona rozgrywa się w dużej części na lądzie, we wnętrzu gabinetów i sal sądowych, a także w mrocznych i niebezpiecznych zaułkach i knajpach Portsmouth i Londynu. W związku z tym Druga strona medalu ma mało morski charakter, a więcej jest intryg prawniczych, politycznych i szpiegowskich. Nie jest to może to, co tygrysy lubią najbardziej, ale dla zachowania ciągłości sagi należało przeczytać, skoro już zostało napisane. Na szczęście jako powieść stricte przygodowa broni się całkiem dobrze.

Ode mnie: 4,5 / 6


Patrick O'Brian, Druga strona medalu (The reverse of the medal) ; przeł. Marcin Mortka. Poznań : Zysk i S-ka, 2011.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz