Przejdź do głównej zawartości

24. rocznica śmierci Josifa Brodskiego

Dziś mijają 24 lata od śmierci mojego ukochanego Poety.


Tak się złożyło, że Jego twórczość poznałem za pośrednictwem nagrań Mirosława Czyżykiewicza - zresztą pewnie nie ja jeden. Dopiero po niej sięgnąłem po wydania drukowane - i znalazłem w Nim przewodnika na całe życie. Nieraz łapię się na tym, że codzienne sytuacje komentuję w duchu fragmentami Jego wierszy, a na większości życiowych zakrętów staram się trzymać Jego filozofii absolutnego nieużalania się nad sobą i znajdowania we wszystkim doświadczenia budującego. Zwłaszcza, że i w niektórych sferach doświadczenia mamy nieco podobne i w zbliżony sposób staram się przekuwać je w wierszowane frazy (nie porównuję się do Niego, mam na myśli jedynie mechanizm nadawania refleksjom i uczuciom formy wiersza). Seamus Heaney powiedział, że Brodski był "chodzącą zasadą niezniszczalności". No, to biorąc pod uwagę jego niezłomną osobowość, niebywały dystans do własnego losu, autoironię i radość życia, wreszcie nieprawdopodobnie chłonny i przenikliwy umysł - to to jest dobry drogowskaz. Poeta na całe życie, eseista zresztą też. Na blogu, którego tytuł również pochodzi z Jego wiersza, ma już od dawna własny ołtarzyk.




Na dzisiejszą rocznicę zebrałem w jednym miejscu wszystkie wiersze Brodskiego w wykonaniu Czyżykiewicza. Jest tu cały recital Świat widzialny, od którego wszystko się zaczęło (i dla Czyżykiewicza i dla mnie), a także utwory rozproszone na płytach Ave, Allez! i Ma chérie. Układ odzwierciedla w większości kształt Świata..., ale niektóre utwory późniejsze wplecione są tam, gdzie najlepiej pasowały tematycznie bądź logicznie. Ogółem półtorej godziny wspaniałej twórczości.

Słuchajcie i czytajcie Josifa.


 .

Komentarze

  1. Dzięki za wpis. Jeżeli mam być szczery to w życiu przeczytałem może kilka wierszy Brodskiego, ale właśnie dzięki takim blogom i wpisom człowiek zamierza poszerzyć swoje horyzonty. Też zacznę od słuchania :)

    OdpowiedzUsuń

Publikowanie komentarza